Osiągnięcie piątego miejsca przez Annę Gryc, Alicję Wronę-Kutrzepę, Justynę Święty-Ersetic i Natalię Bukowiecką w sztafecie 4×400 m na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio to wynik, który wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony, nie jest to złoty medal, który wszyscy byśmy chcieli zobaczyć, ale z drugiej strony, dziewczyny pokazały świetny poziom rywalizacji na międzynarodowej arenie. Jakie są Wasze wrażenia po tym występie? Czy myślicie, że mogły osiągnąć więcej, czy może to był optymalny wynik, biorąc pod uwagę konkurencję? Podzielcie się swoimi przemyśleniami i obserwacjami na temat polskich lekkoatletek oraz ich przyszłych szans w kolejnych zawodach.